jak pracuję

Jestem psychologiem w trakcie czteroletniej szkoły psychoterapii w nurcie kontekstualno-behawioralnym. Pracuję w opraciu o terapię ACT (czyt. „akt” — od angielskiego act, czyli działać).

To podejście, które pomaga żyć w zgodzie ze sobą — w ciąży, w połogu, w macierzyństwie, w momentach zmiany, które wywracają wszystko do góry nogami.

ACT — czyli działać nawet wtedy, gdy w środku jest burza

ACT nie próbuje odebrać Ci emocji.
Nie mówi: „powinnaś czuć inaczej”.

Uczy jak

To terapia oparta na pytaniu:

Jak chcę żyć jako kobieta — nawet jeśli jest trudno?

Nie musisz czuć się dobrze, żeby żyć dobrze.

Jak to wygląda w praktyce

Nie ma gotowego scenariusza.
Każda historia jest inna.

Ale są pewne stałe elementy naszej pracy.

1. Zatrzymujemy się

Zaczynamy od tego, co jest teraz najbardziej żywe.
Nie od tego, co „powinno być problemem”.

Może to być napięcie w ciele.
Jedno zdanie, które wraca w głowie.
Sytuacja, po której czujesz wstyd albo złość.

Uczysz się to zauważać — bez oceniania.

2. Przyglądamy się temu, co automatyczne

Często reagujemy szybciej, niż zdążymy pomyśleć.
Myśl pojawia się i już w nią wchodzimy.

Na sesji uczysz się widzieć:

– jakie myśli wracają najczęściej
– jakie emocje próbujesz odsunąć
– jakie schematy powtarzają się w relacjach

Nie po to, żeby je wyeliminować.
Po to, żeby odzyskać wybór.

3. Szukamy tego, co naprawdę ważne

Wiele kobiet żyje w trybie reagowania.
ACT pomaga wrócić do pytania:

Co jest dla mnie ważne?
Jak chcę być w relacjach?
Jaką kobietą chcę być — nie z presji, ale z wyboru?

Zmiana zaczyna się od małych, realnych kroków.
Nie od rewolucji.

Jeśli chcesz przeczytać więcej o tym, jak działają automatyczne reakcje, zobacz: Dlaczego reaguję silniej, niż bym chciała? O mechanizmie autopilota

ACT to nie kolejna metoda na „ogarnięcie się”.

To nie jest pozytywne myślenie

Nie będziemy zamieniać każdej trudnej myśli na „bardziej wspierającą”.
Czasem myśl zostaje.
Zmienia się to, czy pozwalasz jej decydować za siebie.

To nie jest zestaw trików, które mają sprawić że przestaniesz czuć złość, lęk czy poczucie winy.
Chodzi o to, żebyś nie musiała udawać, że ich nie ma.

Nie zakładam, że jesteś „za bardzo” albo „nie taka”.
Nie pracujemy nad tym, byś była lepszą wersją siebie.
Pracujemy nad tym, byś była bardziej swoją wersją siebie.

Twoja historia ma znaczenie.
Ale nie chodzi o niekończące się analizowanie dzieciństwa.

W ACT pytamy: co z tym, co było, dzieje się dziś? I jak chcesz działać dalej?

Przeszłość nie musi zniknąć.
Ale nie musi też prowadzić.

ACT nie usuwa trudnych emocji.
Pomaga żyć pełniej — mimo ich obecności.

ACT nie zmienia tego, że życie bywa trudne.
Zmienia to, ile w nim Ciebie.

Dlaczego ACT?

Wybrałam ten nurt, bo nie obiecuje życia bez trudnych emocji.

Nie mówi: „będzie lekko”.
Nie mówi: „wystarczy zmienić myślenie”.

ACT zakłada coś bardziej dojrzałego — że życie bywa wymagające. Macierzyństwo. Relacje. Zmiany. Strata. Własne oczekiwania wobec siebie. I że mimo to możemy nauczyć się wybierać, jak na nie odpowiadamy.

Pracując z kobietami widzę, jak często próbują być spokojniejsze, bardziej cierpliwe, bardziej ogarnięte.

ACT nie dokłada kolejnego „powinnaś”. Nie wzmacnia presji bycia lepszą. Rozwija elastyczność psychologiczną — czyli zdolność do tego, by:

To podejście oparte na badaniach naukowych i szeroko stosowane w psychoterapii kontekstualno-behawioralnej.
Jednocześnie jest bardzo ludzkie.

Nie odcina Cię od emocji.
Nie zmusza do udawania.
Nie obiecuje nierealnego spokoju.

Przestań odkładać siebie.

Nie wszystko musi się zmienić od razu.
Ale coś może zacząć się zmieniać.

Jeśli chcesz pogłębić temat

Czasem nie jesteś zmęczona życiem. Jesteś przeciążona. Zobacz 10 rzeczy, które warto zostawić po zimie, żeby odzyskać więcej przestrzeni w głowie.

Reagujesz mocniej, niż byś chciała? Wybuchasz, a potem pojawia się wstyd? Sprawdź, czym jest emocjonalny autopilot i jak pomaga terapia ACT.

Jak dać sobie prawo do odpoczynku? Pozwól sobie zwolnić bez poczucia winy. Manifest o łagodności i prawie do zmęczenia bez powodu.

Przewijanie do góry